Coś na ząb | Podróże

Starożytna dieta z Indii

Marzec 1, 2016

oho

Przetrząsając i czytając artykuły z półki healthy foods ciężko jest się mi doszukać w nich “prawd trwałych”, które nie zostają podważone w nowszych publikacjach. Myślę też, że ze śmiałością mogę stwierdzić iż diety obecnie stanowią pewnego rodzaju kategorie trendów, które tak jak upodobania do kiecek czy fryzur zmieniają się z sezonu na sezon. Zastanówmy się… dieta dukana, alkaliczna, bezglutenowa, grupy krwi…cóż co i róż z “niebios” pojawia się nowa nazwa zdrowotnych jadłospisów, które niestety po paru miesiącach sławy nie koniecznie okazują się  synonimem słowa – zdrowie, a raczej jego antonimem.

Dlatego też tak sobie myślę, że może zamiast ślepo podążać za obecnymi nurtami kreowanymi przez show biznes, warto by było sprawdzić fakty i skupić się na statystycznie najzdrowszych a później czerpać z nich przykład?  Idąc tym tropem z łatwością dolecimy myślami do Indii, gdzie jak pokazują badania, mimo ogromnego zanieczyszczenia powietrza żyje obecnie populacja znacznie bardziej odporna na choróbska cywilizacyjne, niż mieszkańcy większości wysoko rozwiniętych krajów z których to wydobyły się np. wysokobiałkowe diety.

Hindusi swoje odżywianie, opierają głównie na warzywach, owocach, ryżu, rzadziej sięgając po mięso.  Ich kuchnia ma swoje podłoże  w starożytnej medycynie, która zakłada spożywanie, wszystkiego co świeże, nieprzetworzone, dopiero co ugotowane i jak najczęściej wegetariańskie. Wg owej filozofii jedzenie mięsa pobudza dwie natury człowieka – agresje i zmęczenie. Natomiast produkty przetrzymywane w woreczkach, mrożone, odgrzewane bądź długo przechowywane – powodują zanieczyszczenia organizmu i brak równowagi.

DSC01609

Jednak należy zaznaczyć, że prawdziwe czary mary kuchni indyjskiej stanowią przyprawy. które w tym regionie są typową “wartościową” wisienką na torcie we wszystkich daniach. Doprawia się nimi warzywa, desery, przekąski i napoje.  To one są bowiem kluczem do  witalności, gdyż  ich składniki mają dobroczynne działania dla zdrowia i hindusi doskonale o tym wiedzą.

Idealnym przykładem jest tutaj kurkuma, której myślę, że nie trzeba już nikomu przedstawiać. Jej cudowne działanie antynowotworowe potwierdził ostatnio niejeden amerykański naukowiec i niejedna dietetyczka. W Indiach przyprawa ta króluje na stołach od tysiącleci, gdzie wchodzi w skład mieszanek curry – dodawanej do prawie każdej potrawy.

Obok tej żółtej posypki możemy znaleźć u hindusek w kuchni całą plejadę przypraw, które mogą się pochwalić swoimi leczniczymi składnikami. Przykładowo Kolendra i Kimn to superbohaterowie dla żołądka; Cynamon i Ibir – mają moce antyseptyczne, bakteriobójcze i przeciwzapalnie a słynąca ze swej pikantności – Papryczka Chilii to naturalny antydepresant. Inne przyprawy wspomagają przemianę materii, pobudzają/hamują apetyt, usuwają toksyny czy też poprawiają pamięć. Ponadto dania orientalne są wyjątkowo lekkostrawne a do tego aromatyczne dzięki czemu  radują nasze podniebienie.

DSC03256

Co więcej starożytna medycyna indyjska zaznacza jeden istotny aspekt – to co jest dobre dla jednego drugiemu może zaszkodzić. Jesteśmy różni – mamy swoje  nietolerancje i  alergie pokarmowe, przemianę materii, uwarunkowania genetyczne. Z tych też powodów stosując polecane przez koleżanki żywieniowe lekarstwo staje się ono dla nas trucizną. Dlatego też powinniśmy obserwować swój  organizm, to jak się zachowuje, co lubi a czego nie cierpi i w efekcie końcowym dobierać pod siebie odpowiednie rozwiązania jak np. wspomniane wyżej przyprawy.

Dodam jeszcze, że w indyjskiej kuchni uwielbiam sam rytuał konsumpcji posiłków, który odbywa się przy pomocy rąk 🙂 Hindusi mają w nawyku spożywanie jedzenia w spokoju, powoli, dokładnie przeżuwając każdy kęs co również jest korzystne dla zdrowia.

Także polecam 🙂 A może już próbowaliście?

DSC04054

FacebooklinkedinFacebooklinkedin

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *