Coś na ząb

Ekolandia – co daje i odbiera żywność ekologiczna

Styczeń 12, 2016

zywnosc ekologiczna

Moda na żywność ekologiczną trwa już jakiś czas i wciąż ma się dobrze. Kilka lat temu gdy zaczynałam swoją przygodę ze zdrowym odżywianiem, znalezienie produktów certyfikowanych wymagało trochę wysiłku…dziś sklepy z tego typu asortymentem wyrastają jak grzyby po deszczu, a wszystkim znane supermarkety wzbogacają się o coraz to większe sektory EKO. Nie tykając więc nawet statystyk, wnioskować można, że zainteresowanie – na naturalne, wolne od szkodliwych substancji wyroby – rośnie. A jak to z nimi naprawdę jest? Czy podliczając wszystkie za i przeciw żywności ekologicznej otrzymamy wynik dodatni?

No cóż, główne założenia stosowania tego typu produktów w swojej diecie, opierają się na walorach zdrowotnych owego “modnego” repertuaru spożywczego. Uważa się, że są one wolne od groźnych pestycydów, których to (jak pokazują tytuły artykułów na portalach internetowych) boimy się przecież coraz bardziej. Prawdą jest, że w tak skompletowanym koszyku, rzadko trafimy na pozostałości powyższych substancji, gdyż ich stosowanie jest surowo zabronione wśród ekologicznego rolnictwa i karane jest wysokimi sankcjami.  Certyfikaty aktualizowane są co roku w związku z tym, “gospodarstwo” musi utrzymywać wysoką jakoś cały czas. Jak  pokazują badania nawet 75% przebadanych eko produktów, może się pochwalić czystością i brakiem „chorych środków”, gdzie w porównaniu żywność konwencjonalna wypada na poziomie 16%. Jednak jak się też okazuję i zielony listek na opakowaniu nas całkowicie nie uchroni. Gdyż dyrektywy wydane przez unię dopuszczają stosowanie w uprawach ekologicznych, nawet 27 pestycydów pochodzenia naturalnego, co wcale nie wyklucza ich działania na niekorzyść naszego organizmu. Istnieją też substancję w Polsce niedozwolone ale niewinnie przemycane poprzez import np. hiszpańskiego bio asortymentu spożywczego.

Stosowanie żywności ekologicznej w naszej diecie, również odbije się na naszym portfelu, ponieważ produkty te bez wątpienia nie należą do tanich i zdaża się, że  przewyższają cenę żywności konwencjonalnej nawet do 500% (np. ser eko- 21 zł, zwykły- 3zł). Jednak nie ma co producentów ekożywności od razu krytykować. Wysokie stawki wynikają, z dużo większej ilości pracy włożonej w rolnictwo ekologiczne. Nie używają oni wszystkich środków chemicznych a więc muszą się bardziej starać i plony też nie są aż tak bogate jak tradycyjne. Dodam również na ich obronne, że powiązane jest to z większą dbałością o środowisko i humanitarną hodowlą zwierząt a więc zaangażowaniem w obronę naszej planety.

Warto jednak zwracać uwagę na potwierdzenie (znaczki certyfikatów) , że żywność ekologiczna którą planujemy kupić, faktycznie taką jest, ponieważ coraz to więcej producenckich pasożytów, żerujących na zainteresowaniu „cennym” dbaniem o zdrowie.
Tak więc różnie to z tymi produktami eko jest 🙂 Myślę jednak, że można to jakoś wypośrodkować 🙂 Warto przede wszystkim wyposażać swoją kuchnie w asortyment ze sprawdzonego źródła…a Wy co myślicie?

Only registered users can comment.

Comments are closed.